,, Wspomnienia babci i dziadka”-

scenariusz uroczystości z okazji Dnia Babci i Dziadka

 

Stroje i rekwizyty wykorzystane w czasie przedstawienia: kapelusz i laska dla ,,dziadka”, długa spódnica, chusta i czepek dla ,,babci”, koń na biegunach, koszyk z jabłkami, głowa konia na kijku , kolorowe wstążki, stroje ludowe dla dzieci ( kwiaciaste spódniczki i kolorowe chusty dla dziewczynek, kamizelki dla chłopców), ,,pelerynki” i ciupagi dla ,,górali”, maska koziołka.

 

Na scenie 2 krzesła dla postaci babci i dziadka

 

Dziecko1:(w czasie recytacji wiersza wchodzą kolejno dzieci przebrane za babcię i dziadka)

Jestem sobie wnuczka mała,

moja babcia jest wspaniała,

a mój dziadek jest wysoki,

patrzy na mnie miłym wzrokiem.

                Babcia z dziadkiem w wolnych chwilach

                przekazują wciąż wytrwale

swym kochanym wnukom, wnuczkom

rad życiowych całą gamę.

 

Dziecko2:

Babciu, niemało wspomnień masz ,niemało,

śmiesznych i smutnych, tak jakby książkę całą.

                Od samego rana ciekawie czas wnukom umilasz,

                opowiedz nam babciu, o minionych chwilach.

 

Babcia:

Opowiem ci wnusiu jak byłam malutka.

Miałam krótką sukienkę w czerwone kropki,

nosiłam pończochy, a nie rajstopki.

Moje lalki miały buzie z porcelany,

a łyżwy były na kluczyk do butów przykręcane.

Jeździłam na rowerze, który się nazywał ,,damka”,

a w zimie szalałam na sankach.

Nie było wtedy telewizji i magnetofonów.

Wszyscy razem, pod lampą siadali do stołu.

               

                Dziecko 3

                Oj, babciu to jeszcze dziwniejsze od bajek.

                Czy ci się czasem nie zdaje?

 

Dziecko 4:

Dziadek także opowiada jak było przed laty.

Rzeźbi pamięć dłutkiem dobrych wspomnień,

gdy czasem wieczorem usiądzie koło mnie.

 

Dziadku, przeżyłeś już tyle,

a ja lubię ogromnie

przysiąść na chwilę i słuchać wspomnień.

 

Dziadek:

Nie przed wiekami, nie przed latami,

ale całkiem niedawno.

Nie za siedmioma  górami , nie za siedmioma lasami,

ale w samym sercu słowiańskiej ziemi

żyli sobie dziadek i babcia,

jeszcze bardzo młodzi oboje,

a poznali się całkiem zwyczajnie, gdy dziadek jechał na targ.

 

    ( Na scenę wchodzi chłopiec z konikiem na biegunach i koszykiem z jabłkami i dziewczynka w stroju ludowym- dziewczynka śpiewa piosenkę- chłopiec odpowiada mówiąc gwarą)            

              piosenka   ,, Macieju, Macieju”

 Macieju, Macieju, a gdzie ty jedziesz?    (śpiewa dziewczynka)

Hej, hej, a gdzie ty jedziesz?    ( śpiewa cała grupa)

                Matuś nie kozali godać wiysz. Wio siwy!   (  chłopiec ,,jedzie” na koniu - odpowiada gwarą)

A jak cię poproszę ładnie to cię taka myśl napadnie,

że ty mi powiesz.

Hej, hej, że ty mi powiesz.

                Do miasta jade wiysz. Wio siwy!

Macieju, Macieju, a co tam wieziesz?

Hej, hej, a co tam wieziesz?

                Matuś nie kozali godać wiysz. Wio siwy!

A jak cię poproszę ładnie, to cię taka myśl napadnie,

że ty mi powiesz

Hej, hej, że ty mi powiesz.

                Jabłka wieze wiysz. Wio siwy!

Macieju, Macieju, ty mi jedno dasz.

Hej, hej, ty mi jedno dasz.

                Matuś nie kozali dawać wiysz Wio siwy!

A jak cię poproszę ładnie to cię taka myśl napadnie,

że mi jedno dasz.

Hej, hej, że mi jedno dasz.

                A mosz, jyno to ogniłe!

 

Dziecko 5

I pewnie do tej pory dziadek i babcia nie mieszkaliby razem,

 gdyby nie koziołek.

 

Inscenizacja utworu ,,Dziadek, babcia i koziołek”- Marii Terlikowskiej

 

(na scenę wchodzi  koziołek)

 

Koziołek

Bee, to ja, koziołek, bee!

 

Dziadek (na scenę wchodzi  dziadek)

Kto mnie woła? Czego chce?

Ha! Co widzę! To koziołek!

 

Koziołek

Biedny jestem, sam jak kołek…

Dziadku, przyjmij mnie do siebie,

a odwdzięczę się w potrzebie.

 

Dziadek

Chociaż jestem niebogaty,

proszę – wejdź do mojej chaty!

 

Babcia (na scenę wchodzi  babcia)

Kto to wszedł do chatki dziadka?

Sąsiad to był czy sąsiadka?

Pewnie sąsiad, nie inaczej,

jak poczekam, to zobaczę.

(Koziołek wychodzi)

 

Koziołek

Oj, u dziadka chuda miska,

ledwiem włożył coś do pyska!

 

Babcia (zachęcająco)

Za to u mnie

podjesz tłusto.

Mam w saganie

groch z kapustą.

Mogę dać ci i sałaty.

Proszę, wejdź do mojej chaty!

 

Dziadek

Koziołeczku!

 

Babcia

Co, sąsiedzie?

 

 

 

Dziadek

Gdzie koziołek?

 

Babcia

Na obiedzie.

 

Dziadek

U was?

 

Babcia

U mnie.

 

Dziadek

Coo?

 

Babcia

A juści!

I nie myślę go wypuścić!

U was, dziadku,

braknie jadła –

ani mąki, ani sadła

i sałaty ni listeczka…

Zamorzycie koziołeczka!

 

Dziadek

Przecież to jest mój koziołek…

 

Koziołek (wychodząc od babci)

Żyłem dotąd sam jak kołek.

Żeście mi oboje radzi,

proszę o mnie się nie wadzić.

Kłótni wielkich ja się boję.

 

Dziadek

Przecież…

 

Babcia

Można…

 

Koziołek

Żyć we troje!

(Dziadek i Babcia tańczą razem z koziołkiem. Śpiewają na melodię krakowiaczka).

 

Razem

Żyć będziemy w zgodzie,

żebyście wiedzieli.

 

Babcia

A kapustą z grochem…

Babcia was obdzieli!

 

Dziadek

A dziadek zmajstruje

koziołkowi budkę.

 

Koziołek

Temu koziołkowi,

co ma białą bródkę!

 

(Dzieci śpiewają piosenkę, w czasie refrenu przytupują i klaszczą, a ,,koziołek” podskakuje do rytmu)

piosenka ,,Była babuleńka”

Była babuleńka rodu bogatego,

miała koziołeczka bardzo rozpustnego.

Fik-mik, fik-mik, o di ri di ri di rach ciach ciach

Bardzo rozpustnego

                A ten koziołeczek był bardzo rozpustny,

                wyjadł babuleńce ogródek kapusty.

                Fik-mik, fik-mik, o di ri di ri di rach ciach ciach

                Ogródek kapusty.

Wzięła babuleńka kijka dębowego,

wygnała koziołka do lasu gęstego.

Fik-mik, fik-mik, o di ri di ri di rach ciach ciach

Do lasu gęstego.

 

Dziecko 6

Ten  niesforny nasz koziołek

pobiegł w siną dal.

Mijał lasy, góry, pole

hen daleko tam.

               

Koziołek:

                Przycupnę u górali

                i za chwilę pójdę dalej,

                bo tu za wysoko nieba ,

                a aniołów mi nie trzeba.

 

Na scenę wchodzą 4 chłopcy w  góralskich ,,pelerynkach” ( wykonanych przez rodziców), każdy z chłopców trzyma góralską ciupagę. Chłopcy tańczą , a pozostali uczniowie śpiewają.

 

Piosenka ,,W murowanej piwnicy”

W murowanej piwnicy, tańcowali zbójnicy.

Kazali se piknie grać i na nóżki spozierać.

                Hej! Janicku tyś se zbój,

                spadnie listek ty się bój.

Spadnie listek dymbowy

tyś do tańca gotowy.

Hej! ty baco, baco nasz

śwarnych chłopców wielu masz.

Jeszcze byś se lepszych mioł

kie byś se im syra doł.

                W murowanej...

 

Dziecko 7

Dziadku, babciu prosimy was

opowiedzcie nam coś jeszcze,

może jakąś legendę.

Wasze opowieści nas bardzo ciekawią

i w szkole się nieraz przydadzą.

 

Babcia:- opowiada legendę gwarą               

Opowiem wam legendę o Diablim Kamieniu

Było to downo, barz downo. Tak downo, że nojstarsze ludzie niy pamiyntajom. Tak to wtedy nigdziy kościoła nie było jyno na Foluszu, z czego siy diabliska rozmaite barz radowały, bo dzwonow słychać niy było. No to wymyślili se ludziska kościoł w Ciykliniy wystawić. Wziyli siy do roboty i kościoł łanny roz dwa stanoł.

Pomiarkowały diabły, ży źle z niymi i uradziły, coby kamyń wielgi zy Siydmiogrodu przytaszczyć i na kościół cisnąć. Jedyn warunek jyno spełnić musieli: uwinąć siy trza z tom robotom zanim piyrszy kogut zapiejy.

Nojmocnijszy diaboł kamyń chyciuł i niesiy. A śpieszy siy, ży hej! Jak już koło Folusza dolatywoł, to go uźroł stary szewc, co mu kościoła w nocy pilnować kozali . Uod razu zmiarkowoł co siy świynci. Chyciuł szewc szydło   do kurnika polecioł i nojwiynkszego koguta ciach szydłym. Kogut siy uobudziuł, zapioł kukuryku, a diaboł zaroz moc straciuł i kamyń  mu z pazurów prosto do foluskiego lasu wylecioł i do dzisiok tam leży,a diabły w dyrdy do piekła pouciykały.

 

Dziadek:

Cieszę się moje wnuki, że lubicie nasze opowieści.

Bądźcie dumne ze swoich rodzinnych stron, żeby nikt wam nie zarzucił, że cudze chwalicie, a swego nie znacie.

 

Dziecko 1:

My swoich dziadków bardzo kochamy,

cieszymy się że przeszłość znamy,

bo każdy dziadek i każda babcia tyle pamięta,

jest jak otwarta, zaczarowana księga.

 

 

Dziecko 2:

Kocham mocno babcię, dziadka.

To nie żarty moi mili!

Dzisiaj im życzenia składam,

by sto latek jeszcze żyli.

 

Dziecko3:

Jest tyle słów przeróżnej treści

i właśnie dobrać je próbuję.

Myślę, że w jednym to się streści,

co chcę wyrazić -to- dziękuję.

 

                Dziecko 4:

                Może to mało i zbyt skromnie,

                ale właśnie skromność nam pasuje.

                Z całego serca i ogromnie

                wszystkim babciom i dziadkom dziś dziękuję.

 

Dziecko 5:

Kochane babcie, kochani dziadkowie

przy dzisiejszym święcie

życzymy wam zdrowia, szczęścia najgoręcej,

wiele cierpliwości, co dzień dużo siły,

pogody, radości i uśmiechów miłych.

 

Na scenę wchodzi chłopiec, który trzyma głowę konia na kijku i dwie dziewczynki w strojach ludowych, które trzymają ,,lejce” czyli kolorowe wstążki przypięte do głowy konia. W czasie refrenu dzieci podskokami ,, jadą swoim zaprzęgiem” dookoła sali.

 

Pozostali uczniowie śpiewają piosenkę, a w czasie refrenu tańczą w parach- wykonują ,,haczyki”, chłopcy przyklękają, a dziewczynki obiegają ich dookoła.

 

piosenka  ,,Kare konie, kare”

Kare konie, kare,

ale nie grzywate.

Z naszych dziadków chwaty,

w dodatku bogate.

                Ref: Oj dana, oj dana,

                oj dana, oj dana.

                Z naszych dziadków chwaty,

                w dodatku bogate.

Kare konie, kare,

jeszcze się karują.

Ładne nasze babcie,

choć się nie malują.

                Oj dana...

Leci ptaszek, leci

i piszczy, i piszczy.

Byście byli zdrowi

życzymy wam wszyscy.

                Oj dana...

Byście byli zdrowi,

pełną kiesę mieli

i nam wnukom czasem

groszem też sypnęli.

                Oj dana...

 

 

Uczniowie składają życzenia swoim babciom i dziadkom, wręczają im własnoręcznie wykonane upominki.

 

 

Opracowała:

Ewa Brocławik

 

Uroczystość Dnia Babci i Dziadka według opracowanego scenariusza

 odbyła się w styczniu 2005r. w Szkole Podstawowej w Samoklęskach.